Dienstag, 07.02.2012

Suche im gesamten WDR Web

  • Tipps zur vergrößerten Ansicht
  • Alle WDR E-Mail Adressen von A bis Z
  • Alle WDR Sendungen von A bis Z
  • Inhaltsverzeichnis wdr.de
  • Hilfe
  • Audio


Hauptnavigation Funkhaus Europa


Partnersender


Banner Sendungen


Sie befinden sich hier: > WDR.de > Funkhaus Europa >Sendungen >Mediacja wyjściem z impasu


Polski Magazyn Radiowy  

Mediacja wyjściem z impasu

Sendung vom 27. Mai 2010

Inga Iwasiów urodziła się w 1963 r. Jest profesorem na Uniwersytecie Szczecińskim, literatuturoznawcą i krytykiem literackim, autorką kilku interesujących prac z tej dziedziny, m.in. "Opowieść i milczenie. O prozie Leopolda Tyrmanda", czy "Rewindykacje. Kobieta czytająca dzisiaj". Zajmuje się też z powodzeniem własną oryginalną twórczością. Jej wydana w 2006 r. powieść pt. "Bambino" została nominowana do najważniejszych nagród literackich: Nike, Angelusa i Cogito. Najnowsza powieść Iwasiów "Ku słońcu" ukazała się wiosną b.r. nakładem wydawnictwa Świat Książki.

Piotr Piaszczynski ; Rechte: WDR/Stasik

Piotr Piaszczynski

Zaraz na samym początku dowiadujemy się, iż Ku Słońcu to szczecińska ulica, przy której położony jest największy w tym mieście cmentarz. Wyrażenie to pojawi się znowu tylko raz, w ostatnim dosłownie zdaniu, już jako metafora: losu, wszystkiego, co jeszcze może przynieść nam życie. Ten odwrócony niejako temporalny porządek uwypukla sens, prawdziwą istotę i przesłanie powieści: narrator z żelazną konsekwencją będzie się cofał w czasie, w imieniu swych bohaterów snuł wspomnieniowe retrospekcje, rozszyfrowywał mity, legendy oraz zagadki pozostawione w spadku zarówno przez dalszą, jak i bliższą przeszłość. Jednocześnie nie będzie się starał tanimi chwytami uwieść, zaszokować czytelnika, bo nie na tym przecież polega zaglądanie pod podszewkę rzeczywistości czy ludzkiej egzystencji. Metoda jest w sumie "prosta", choć bynajmniej nie ułatwia lektury: patrzeć na świat oczami protagonistów, myśleć ich myślami, zgłębiać emocje. Klasyczna proza psychologiczna, bardzo gęsta, meandryczna, która - jak stwierdza Michał P. Markowski - "swą mądrą skromnością dystansuje wiele fałszywych fajerwerków w polskiej literaturze".

Akcja, w tradycyjnym tego pojęcia znaczeniu, ma w "Ku słońcu" charakter raczej szczątkowy. Tak więc do Szczecina po długiej nieobecności przyjeżdża Magda, emigrantka z okresu stanu wojennego, a dziś ceniona informatyczka, by pożegnać umierającą w szpitalu Ulę (czyli spolonizowaną Niemkę Ulrike), swą "przyszywaną ciotkę", a zarazem opiekunkę, mentorkę, "dobrego ducha" dzieciństwa i wczesnej młodości. Na - by tak rzec - powieściową scenę wkraczają niebawem - wywołane przez obecność, pamięć, sny tudzież biografię Magdy - emblematyczne postaci, gdyż każda z nich stanowi do pewnego stopnia symbol konkretnego losu lub postawy. Nie ma to jednak - co należy dobitnie podkreślić - nic wspólnego z jakimkolwiek schematyzmem. Oto np. Jan, ojciec Magdy, dawny wysoko postawiony esbek, zaś obecnie rzutki przedsiębiorca, nie posiada (jak chcieliby to widzieć niektórzy) ani odrobiny z cech demonicznego tajniaka; jego wizerunek bowiem odbiega zdecydowanie od czarno-białej sztancy. Autorka z wyczuciem i z właściwą dozą empatii przedstawia jego skomplikowaną relację z córką, miłość do tragicznie zmarłej żony, poczucie odpowiedzialności za nową rodzinę, lecz również uwikłanie w to, co wynikało z "wykonywanych obowiązków". Nic nie jest tu proste ani oczywiste, ponieważ wciąż się wymyka powierzchownym uogólnieniom.

Enigmatyczność, niedookreśloność: w tych kategoriach, jak się zdaje, widzi pisarka świat i rzuconych weń ludzi. W tym miejscu trzeba koniecznie wspomnieć o Tomku. Kim był właściwie dla Magdy, zanim wyjechała? Szkolym kolegą i przyjacielem, współtowarzyszem najróżniejszych inicjacji? Pierwszym i w zasadzie jedynym kochankiem, bo późniejszych nazywała partnerami? Spełnieniem czy rozczarowaniem? I kim jest teraz ten spotkany po latach człowiek zawodowego i małżeńskiego sukcesu, z którym Magda toczy jakąś przedziwną grę niedopowiedzeń, powstrzymanych w połowie gestów...Co by nie mówić i jak by nie pytać: wątek Magdy i Tomka, w moim przekonaniu, to jedna z najoryginalniejszych, najsubtelniej i najczulej opisanych "historii miłosnych" we współczesnej polskiej prozie.

Motywów - powiedzmy - romansowych w książce Iwasiów na tym wszak nie dość. Kolejny, choć równie ważny, ma już inny zupełnie charakter, a związany jest z osobą profesor Malgorzaty, umiarkowanej feministki, kierowniczki Zakładu Badań nad Kulturową Tożsamością Płci na miejscowym uniwersytecie. To platoniczny romans z tekstem, literaturą, czytaniem, ekscytująca przygoda o nazwie "tropienie opowieści". Czyjej w tym wypadku? Otóż niejakiej Hildegardy - pochodzącej rzekomo z Pomorza i jakoby polskiego pochodzenia - XVIII-wiecznej legendarnej prefeministki, "córki grafa, wykształconej i nieprzeciętnej, autorki wierszy, rozważań modlitewnych, dziennika, trzykrotnej mężatki i mniszki, oskarżanej dwukrotnie w procesie o czary, w końcu zamkniętej w klasztorze, data śmierci nieznana". Zyskuje to bardzo frapujące rozwiązanie, którego zdradzać nie przystoi. A że przy okazji dochodzi do romansu już całkiem na serio Małgorzaty z młodym doktorantem Markiem, to nawet lepiej i dla nas, czytelników, pikantniej... Między okładkami "Ku słońcu" Ingi Iwasiów znajdziemy kilka osobnych jakby opowieści, które się nieustannie z sobą splatają i nawzajem dopełniają: pokoleniową (bo rzecz się odnosi w przeważającej mierze do generacji stanu wojennego), historyczną, polityczną, dotyczącą tzw. małych ojczyzn, emancypacyjną, autobiograficzną, metaliteracką, psychologiczną wreszcie. Jak na trzysta stron z niewielkim okładem to doprawdy spore osiągnięcie.

Inga Iwasiów, "Ku słońcu", Wydawnictwo Świat Książki, Warszwawa 2010. ISBN 978-83-247-1903-7


AutorIn: Piotr Piaszczyński


Mehr zum Thema

  • Audio: "Ku słońcu"
    Polski magazyn radiowy (27.04.10), 3'57

Jetzt im Programm

10.04 bis 12.00 Uhr
Süpermercado

Nico Aslanidis

Moderation:
Niko Aslanidis

HÖREN

PLAYLISTS


Team

Team;Rechte: WDR

Alle Teammitglieder der Sendung Polski Magazyn Radiowy finden Sie hier. [mehr]

Unsere Sendungen



Der WDR ist nicht für die Inhalte fremder Seiten verantwortlich, die über einen Link erreicht werden.